Tym razem pod pędzel wpadł mi taboret. Pomalowałam go w kolorze błękitu paryskiego farbą firmy Vintro. Przy tym projekcie pierwszy raz wykonałam wzorki używając patyny.
Kurka ulepiona z gliny samoutwardzalnej na zakrętce od słoika. Swój kolor kurka zawdzięcza złotej patynie. Słoiczek wykonany z myślą o przechowywaniu kostek rosołowych.
Szafka ta była w komplecie z kredensem , dlatego też pomalowałam ją w ten sam deseń. Kolor Błekit Pruski z firmy Jeger, przecierka patyna firmy Liberon oraz zabezpieczenie lakierem matowym
firmy Liberon
Stoliczek na szybko, wykonany ze starej skrzynki na warzywa. Skrzynkę przemalowałam farbami akrylowymi, są to moje kolejne aczkolwiek początkowe zabawy z cieniowaniem. Do ozdobienia stoliczka użyłam kleju z brokatem oraz patyny. Całość zabezpieczyłam matowym lakierem.
Needle Felted Keychain Fox from "The Little Prince"
Co to dużo mówić: jest rudy, zielonooki z wyszywanymi gwiazdkami. Oczywiście powstał z wełny czesankowej i jest breloczkiem. Kto to taki? Kolejny Lisek z Małego Księcia 😀
Szpula po mojemu:). Tzn. nałożyłam na nią glinę samoutwardzalną. Na glinie na górnym blacie odbiłam szablon, na dolnym gałązki tui. Po wyschnięciu glina popękała, czego nie planowałam, ale efekt super - pomyślałam o złocie w miejscu spękań. Szpule dodatkowo "pomalowałam" brokatowym klejem, całość zabezpieczyłam lakierem do parkietów.
Żaglówka powstała ze zbieraniny tego co morze wyrzuciło na brzeg. Do realizacji zbierałam się rok. Patyczki, muszelki, kamienie, wodorosty itd. to skarby przywiezione z Bułgarii. Poza tym użyłam bandażu oraz bawełny na żagle. Łupina po włoskim orzechu posłużyła jako bocianie gniazdo. Luneta powstała z małej gałązki owiniętej złotym drucikiem, na końcu przyklejony szklany koralik. Do całości dużo dużo kleju na gorąco.