Jakiś czas temu zostałam, poproszona o wykonanie mini myszek. Podziwiając myszkowe filcaki innych, strasznie bałam się tego wyzwania, czy wyjdą równie słodko ? Myszki stoją dzięki trzeciej nodze :) - w tym wypadku ogonek :) Metoda wykonania nic innego jak filcowanie na sucho, materiał wełna czesankowa.
Jak widać niepotrzebnie obawiałaś się tego jak Ci wyjdą, bo są przesłodkie! Normalnie wszystkie hormony mnie zalały na ich widok :P. One wyglądają jakby żyły, są niesamowite! :D
Nie, no takie myszki to sam cud-miód! Zupełne przeciwieństwo tego stwora, który jesienią wpakował mi się do domu i wyjadał okruchy z ciastek, chrobocząc po nocach...
Gosiu, one są przecudowne. Jak pięknie stoją i się prezentują. Zdolniacha z Ciebie, prawdziwa artystka :* A co do moich motylków, to zanim zobaczyłam Twój komentarz to właśnie zrobiłam z nich girlandę hihi :) Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę dobrego weekendu :)
Wyglądają totalnie słitaśnie mogą zostaś bohaterkami jakiejś kreskówki.
OdpowiedzUsuń:))
UsuńPrzecudne :-)
OdpowiedzUsuńsłodziaki
OdpowiedzUsuńjakie śliczniutkie:))
OdpowiedzUsuńNo znowu mnie zatkało. Gosiu, zazdroszczę Ci zdolnych i zręcznych paluszków. Śliczniaczki.
OdpowiedzUsuńSłodziaki te myszaki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
D.
Ale słodziaki. Ogonki są świetne ;)
OdpowiedzUsuńWow! Są przesłodkie!! Rewelacyjnie wykonane! I te ich urocze pyszczki... Mistrzostwo! Adoptowałabym z miejsca ;-)
OdpowiedzUsuńKochane są! Świetnie Ci wyszły :)
OdpowiedzUsuńCudne , z całą pewnością się udały :)
OdpowiedzUsuńPozdrowionka
No bardzo udane mysie towarzystwo:))) nie lubię myszy ale te są słodkie:)))
OdpowiedzUsuńSłodziutkie maleństwa :)
OdpowiedzUsuńŚlicznotki :-). Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).
OdpowiedzUsuńNo nie mogę, jak prawdziwe! Świetnie Ci wyszły, super!
OdpowiedzUsuńGosiu jesteś mistrzynią !!!;) Przeurocze ;)
OdpowiedzUsuńOjojojojoj udały się i to bardzo :))
OdpowiedzUsuńOjej!!! jakie cudne słodziaki :)
OdpowiedzUsuńJak widać niepotrzebnie obawiałaś się tego jak Ci wyjdą, bo są przesłodkie! Normalnie wszystkie hormony mnie zalały na ich widok :P. One wyglądają jakby żyły, są niesamowite! :D
OdpowiedzUsuńPewnie ze sie udaly! Cudowne, urocze, słodkie myszki :-)
OdpowiedzUsuńToć to sama słodycz! Do schrupania! :)))
OdpowiedzUsuńPrzeurocze myszki :)
OdpowiedzUsuńGosieńko, to są najsłodsze myszki jakie kiedykolwiek widziałam.:) No, nie mogę się napatrzeć! Tygrys też byłby zachwycony...;)
OdpowiedzUsuńJakie słodkie myszorki :) Świetnie Ci wyszły Gosiu!
OdpowiedzUsuńo boziu! jakie słodziuchne <3
OdpowiedzUsuńZrobiłaś cudne myszki!
OdpowiedzUsuńSą bardzo maleńkie, a takie zgrabne .
Jakie cudna maleństwa!
OdpowiedzUsuńSłodziutkie są, nawet kot nie miałby sumienia tknąć tych śliczności ;)
OdpowiedzUsuńsą przecudne
OdpowiedzUsuńNie, no takie myszki to sam cud-miód! Zupełne przeciwieństwo tego stwora, który jesienią wpakował mi się do domu i wyjadał okruchy z ciastek, chrobocząc po nocach...
OdpowiedzUsuńŚliczne maleństwa! Musisz je dobrze strzec przed kotami :))
OdpowiedzUsuńŚliczne, mogę na nie patrzeć bez końca w przeciwieństwie do żywych :))
OdpowiedzUsuńJakie cudne myszony :) Piszesz że to wełna i filcowanie na sucho. Nie napisałaś nic o talencie i to jakim :)
OdpowiedzUsuńPrzeurocze.
OdpowiedzUsuńMałe cudeńka.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNo takich to bym sie nie bała w domciu trzymac ale słodziaki ci wyszły Gosiu.Oj ty Mistrzyni filcowa :)cudnie
OdpowiedzUsuńOj Gosiu myszęta przepiękne, Jesteś naj :)
OdpowiedzUsuńJakie śliczne! Kocham Twoje maskotki! Myszki są boskie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńGosiu są cudne:)Słodkie maleństwa:)
OdpowiedzUsuńChoć za żywymi nie przepadam , to tych bym nie przegoniła:)) te oczka, takie słodkie!!!
OdpowiedzUsuńMyszki są przeurocze i słodziutkie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję wszystkim, aż dziw pomyśleć że będzie mi żal rozstawać się z myszami :)
OdpowiedzUsuńJak żywe ! Co za telent ! :)
OdpowiedzUsuńGosiu myszkowe cuda!
OdpowiedzUsuńMatko jakie słodkie!
OdpowiedzUsuńPrzesłodkie!! I jaka precyzyjna "robota". Jestem zachwycona :)
OdpowiedzUsuńŚwietne, śliczne, przepiękne ... ach ...
OdpowiedzUsuńGosiu, one są przecudowne. Jak pięknie stoją i się prezentują. Zdolniacha z Ciebie, prawdziwa artystka :* A co do moich motylków, to zanim zobaczyłam Twój komentarz to właśnie zrobiłam z nich girlandę hihi :) Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę dobrego weekendu :)
OdpowiedzUsuńGeneralnie ni eprzepadam za tymi małymi gryzoniami, ale Twoje myszki sa absolutnie zachwycające!
OdpowiedzUsuńPrzepiękne nielubiane zwierzaczki ufilcowałaś. Zaskakujesz pomysłami:))
OdpowiedzUsuńJak żywe, cudowne są :)
OdpowiedzUsuńPytanie! Oczywiście, że się udały! Skradły moje serce tymi różowymi uszkami, długimi ogonkami i słodkimi pyszczkami! <3
OdpowiedzUsuńMoje ❤️ najpiękniejsze! :*
OdpowiedzUsuń