Do walizek spakowałam myszki, wraz z ich dobytkiem. Wysłane Priorytetem :). Pudełeczka malowane własnoręcznie, według własnego pomysłu. Oklejone taśmą washi, po środku pieczątka adresowa, doklejona rączka z czarnej taśmy elastycznej. "Etykieta bagażowa" doklejona do rączki. Całkiem fajnie to wyszło :). Myślę, że jeszcze nieraz wrócę do tego projektu :)