niedziela, 27 kwietnia 2014

Fofuchas po raz drugi

Zostałam poproszona o wykonanie pszczółki, podobnej do tej z przed kilku miesięcy ( ta mniejsza).
Nową pszczółkę wykonałam na stożku styropianowym aby była stabilniejsza. 
Fofucha - to metoda pracy z pianka, polega na oklejaniu form styropianowych pianką dekoracyjną, formowaną przy pomocy temperatury. Metoda ta powstała w Brazylii a samo słowo oznacza uroczy,delikatny :)). Przeważnie w ten sposób tworzone są lalki z kreskówek.




Moja fofucha odbiega od oryginałów, tylko popatrzcie!!!
 

A teraz małe ogłoszonko
oddam w cenie przesyłki


UWAGA!!! Woreczek waży niecałe 2 kg (na wadze łazienkowej)
Nie które breloki są wybrakowane lub nie zapinają się.
Jeśli ktoś ma chęć, proszę pisać na maila.

Już mam chętną :)) - madebymalii

Pozdrawiam,
Gosia

82 komentarze:

  1. Pszczółka pierwsza klasa i jak dopieszczona:)już piszę maila:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) dziękuję, a zapinki niech dobrze służą :))

      Usuń
  2. Nie znałam takiej metody :) Pszczółka świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, przypadkiem na nią trafiłam :))

      Usuń
  3. Pszczółka śliczna , odbiega czy nie od oryginałów to kwestia gustu , Twoja pszczółka jest jedyna w swoim rodzaju i śliczna :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Metoda zupełnie przeze mnie nieznana, a Twoje pszczółki są fantastyczne...buzia się śmieje :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz o czymś takim słyszę - super sprawa. Domyślam, że niezwykle pracochłonna i wymagająca zdolności czego Tobie Gosiu nie brakuje. Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę zabawy jest, ale przy czym nie ma :)). Może kolejne będą lepsze :))

      Usuń
  6. Ja też nigdy nie słyszałam o takiej metodzie,ale bardzo mi się podoba.
    Twoje pszczółki są genialne!!Oryginalły owszem piekne,ale weź pod uwagę,że autorzy tych prac,siedzą w tym pewnie od lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda praca czyni mistrza :)), już w głowie roją się inne pomysły i rozwiązania :))

      Usuń
  7. To ja oryginalna nie będę, pierwszy raz widzę tę metodę :) Wygląda ciekawie :) A jak z trwałością? Dziecko może się tym bawić czy to raczej do podziwiania i niedotykania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można się bawić choć to zależy od umocowania tyle, że jest to strasznie lekkie.

      Usuń
  8. Rewelacyjne pszczoły! Zresztą, czy Ty kiedyś zrobiłaś coś nierewelacyjnego?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj i to nieraz ale ukrywam to przed światem :))

      Usuń
  9. Pszczółki Gosiu są wspaniałe i dobrze że inne bo Twoje wspaniałe i bardzo energetyczne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oryginalnie wyszły :-) Pomysł i wykonanie pierwszorzędne! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  11. pszczółki bardzo mi się podobają, miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna pszczółka Ci wyszła.
    Teraz pierwszej nie będzie już smutno, bo już nie jest sama ;)
    A o metodzie tworzenia pierwszy raz słyszę. Muszę przyznać, że ciekawie się prezentują figurki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)), tą metodą robią wspaniałe ciasta do kartek :))

      Usuń
  13. Pszczółki są obłędne!!!!!! Świetne! Super wyglądają. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu :)) Przez chwilkę były razem ale musiały się rozstać :(

      Usuń
  14. jak możesz :) zapinki ode mnie !

    OdpowiedzUsuń
  15. Gosiu ja też pierwszy raz coś takiego słyszę i bardzo mi się ta metoda podoba,pszczólka wyszła świetnie.Te oryginaly są kapitalne ,ale wiadomo lata praktyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie będzie coraz lepiej :))

      Usuń
  16. Nawet nie wiedziałam o istnieniu takiej dziedziny sztuki rękodzielniczej.Gosiu Twoje pszczółki są śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) ja też nie, mam nadzieję, że uda mi się ją zgłębić :))

      Usuń
  17. Tezżnie znam tej metody , pierwszy raz słyszę,a pszczólka wyszła Ci świetnie , i wcale nie rożni się od orginałów.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewuniu, rożni się i to bardzo może być tylko lepiej :))

      Usuń
  18. :) Super Gosiu,
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  19. Toje laleczki mają swój niepowtarzalny styl. Przecież o to w rękodziele chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przynajmniej mogę się pochwalić, że zrobione według mojego pomysłu :))

      Usuń
  20. Ćwiczenie czyni mistrza,a to dopiero Twoja druga praca... Ta młoda para ma takie uśmiechy i rumieńce, że na pewno było jakieś chemiczne wspomaganie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tak dla odwagi :)). To prawda kolejne będą lepsze :))

      Usuń
  21. Ło matko i córko, jakież przesłodkie są te pszczółki! No miodzio:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no miodzio też tam jest tzn plasterek :))

      Usuń
  22. Są cudowne:) i osobiście nie lubię pszczół, ale te Twoje mogłabym pokochać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pszczół też nie lubię :)), ale jakoś specjalnie się ich nie boję

      Usuń
  23. Jak będziesz długo trenowała to na pewno zbliżysz się do oryginałów, tylko po co, Twoja pszczółka już jest oryginałem bo jest Twoja i drugiej takiej nie ma. Bardzo pięknie Ci wyszła:))
    Pozdrawiam serdecznie Monika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest :)) - dziękuję Ci :))

      Usuń
  24. ale fajne laleczki, znając Ciebie to za nie długo będziemy mówić,że uczeń przerósł mistrza! "pscółka" i tak urocza, po prostu Twoja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już mam nawet pomysł :)) tak po mojemu :))

      Usuń
  25. Pszczółki są świetne.Takie radosne!:) Ciekawa metoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda :)) dzięki niej mogą powstać cudeńka :))

      Usuń
  26. Nie znałam tej metody ale chyba szybko pójdzie Ci udoskonalenie, bo pszczółka boska jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już parę pomysłów na nią mam :))

      Usuń
  27. Nie wiedziałam, że istnieje taka metoda:) Pszczółka wyszła super, mogę tylko podziwiać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, istnieje istnieje i pragnę ją zgłębić :))

      Usuń
  28. Goiseńko wcale nie odbiegają od "oryginałów" to Twoje są jak najbardziej Oryginalne - bo Twoje :)))
    pozdrawiam cieplutko i czekam na więcej :)0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Basiu, masz rację swój pomysł też się liczy :))

      Usuń
  29. Nowa technika, nowe pomysły. Gratuluję kreatywności! Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  30. Pszczółki urocze, myślę, że niewiele czasu zajmie Ci osiągnięcie poziomu tych zaprezentowanych oryginałów :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwszy raz potykam się z tą techniką. Pszółki czadowe a oryginały, które pokazałaś niesamowite. Napatrzeć się nie można.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy wcześniej nie słyszałam o czymś takim, ale efekt jest przeuroczy :) Oryginały faktycznie genialne, ale pszczółka jest równie rewelacyjna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. A to coś nowego :)
    Pszczółka rewelacyjna !
    i jest Twoja i wcale nie musisz dorównywać do czegoś tam :))
    pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękne są Twoje dzieła i bardzo zabawne:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Pszczółka świetnie wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Pszczółka jest śliczna. Raz pracowałam z tą pianką, klejenie jej to masakra dla mnie. Więc leży w szafie i czeka na lepsze czasy:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakie ja mam zaległości !!!
    Pamiętam pierwszą pszczółkę, kolejne - świetne.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony komentarz :))

Pamiętaj że komentarze służą do wyrażania opinii, nie służą do reklamowania własnych stron. Każdy komentarz z linkiem będę traktować jako spam.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...