wtorek, 5 listopada 2013

Przytulaski dla Dominisia

Moje pierwsze przytulaski, wykonane na ważną okazję :)) czyli pierwszy roczek :)).


Do uszycia sówki wykorzystałam bawełnę i filc. Elementy buźki przyszyłam muliną.  Żeby sówka była ciekawsza, wypełniłam skrzydełka celofanem  - uzyskałam efekt szelestu.


 Wyszyłam napis - pierwszy roczek i cyferkę 1.
Na dole, aby zakryć miejsce zszycia przyszyłam pomponiki.


Podobno dzieci lubią wystające metki, dlatego wszyłam je na górze, można wykorzystać je do zawieszenia zabawki.
Nie obyło się bez wpadki - ogonek wyszedł za nisko i kiepsko go wyśrodkowałam :((.



Czas na Piesia - bo wiecie to jest piesek :)), szyłam według wzoru z książki "Przytulanki szmacianki"  - książeczkę dostałam od świeżo upieczonej mamy Wojtusia :)).


 Oczka są z grubego filcu - można smakować :))


i znów zonk, z jednej strony wyszło tak :(( - jak to się stało nie mam pojęcia.


I tu  dziękuję mojemu mężulkowi :)) - jak coś spapram podnosi mnie na duchu, tłumacząc, że to właśnie błędy czynią moje rzeczy niepowtarzalnymi :)).
Od razu lepiej :))

Pozdrawiam,
 Gosia

79 komentarzy:

  1. O tak, takie drobne "wpadki" sprawiają, że dana rzecz jest niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju :) Piękny prezent i z sercem robiony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam skłaniać się do tej myśli :))

      Usuń
  2. Jak dla mnie przytulanki są idealne i wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne przytulasie ;) Gosiu widzę, że nowa technika sprawdza się u Ciebie świetnie ;) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Czego się dotkniesz, zamieniasz w złoto:) Przytulanki są świetne i pomysłowe, a dbałość o szczegóły to już mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby to była prawda wszystko bym dotykała :))

      Usuń
  5. Fantastyczne maskotki i zaciekawiła mnie też ta książeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twój maż ma rację, nie może być równo, bo by było ,,jak ze sklepu", a to brzmi jak obelga dla rękodzieła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi tak zawsze powtarza że to nie chińszczyzna :))

      Usuń
  7. super !!! tez mam ta książkę ale jeszcze nic z niej nie zrobiłam - a szkoda :-( wyszło Ci rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najwyższy czas do niej zajrzeć :))

      Usuń
  8. Wszstko jest cudne. A te wpadki minimalne. Tylko ty je widzisz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki drobnym "wpadkom" przytulasie są bardziej swojskie, takie nasze...
    I nie wiem czym się przejmujesz.... wyszło świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli coś jest dla mnie to nie przeszkadzają mi wpadki, ale jak robię dla kogoś, chciałabym żeby było idealnie :))

      Usuń
  10. Fajne przytulanki:)Widziałam na jakimś blogu już tę książkę i się nad nią zastanawiam...Ciekawa jest,warta zakupu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są tam bardzo proste kwadratowe rysunki, ogólnie ma się wrażenie że ta książka nie jest potrzebna że samemu można coś takiego wymyślić - jednak nie można :))

      Usuń
    2. Jak będę miała za dużo złotówek to sobie taką sprawię:)Szkoda,że ja tylko w necie widziałam i nie mogę wziąć do ręki i obejrzeć:(

      Usuń
  11. Przepiekne te Twoje przutulanki;)
    Jesteś zdolna i niedługo i w tej dziedzinie zostaniesz mistrzynią;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nie mistrzynią, ale chciałabym dobrze zaznajomić się z maszyną :))

      Usuń
  12. Gosiu kilka pociągnięć igłą i będziesz mistrzynią bo kto jak kto ale Ty to potrafisz wszystko:)
    Jesteś zdolna bestyjka.Buziaki:)
    A przytulanki śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będzie coraz lepiej :))

      Usuń
  13. Jakie przesłodkie ! :) Kurcze twoje pluszaki są rewelacyjne, jesteś niesamowicie zdolna ;))))

    OdpowiedzUsuń
  14. takie wpadki to nie wpadki, ja bym ich nawet nie zauważyła:D wyglądają świetnie, są praktyczne i wytrzymałe, to się liczy:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Sowa jest super :) Małymi wpadkami się nie przejmuj :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zabawki super, popieram męża, jednakowe idealne z metra cięte to sobie można chińskie w sklepie kupić... może piesek bardziej podciągną majty z tyłu...;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ee dobre wytłumaczenie podoba mi się :)). Dzięki :)

      Usuń
  17. Sowa z pomponikami jest super :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gosiu rewelacyjne, takie prezenty są najcenniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  19. takie znajome właśnie mi się wydawały :) też mam tą książkę na kiedyś.... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mąż ma rację! Jak on mądrze Ci powiedział! A sówka naprawdę wygląda jakby chciała malucha przytulić :):):) SUPER!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Przytulaki są wspaniałe !!!!
    Twój mąż ma rację !!!
    Gdyby było idealnie z książki to były by to przytulaki jak w książce.
    A tak stały się niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też zgadzam sie z mężem... może nie błędy... tylko niedokładności powodują, że rękodzieło nie wygląda ja spod maszyny.... chociaż nie należy z tym przesadzać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o właśnie tego słowa mi brakło niedoskonałości :)))

      Usuń
  23. Bardzo fajne przytulasie:) A że troszkę krzywo w jednym miejscu to wiesz, takie rzeczy zdarzają się nawet mistrzom :)

    OdpowiedzUsuń
  24. hehehe sowa rewelacyjna i zadek bardzo fajny, a co do psiaka nie wiem czemu ale mnie też tak krzywo wychodzi.... zabawki unikatowe i zapewne dadzą wiele frajdy maluszkom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak miło słyszeć że nie jestem sama :))

      Usuń
  25. Wspaniałe przytulaki. Ciekawi mnie, jak będzie zachowywał się filc przy użytkowaniu. Ja mam złe doświadczenia - filcowe zabawki zmechaciły się i są brzydkie. Nie udaje mi się dostać "porządnego" filcu. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szyłam z grubego filcu który zawsze się mechacił ale przeszłam na cieńszy i on jakby wolniej postępuje.Ale to też zależy jak często pluszaki są "używane" przez dzieciaczki

      Usuń
  26. no bo i MĄŻ ma rację - chińszczyzna Goosiu jest idealna :) nasze są niepowarzalne:)
    piękne te przytulanki Twoje:)
    dobrego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Są piękne :) i pomyśleć że ludzie niektórzy nie doceniają rękodzieła.

    OdpowiedzUsuń
  28. Gosiu ja uwielbiam takie przytulanki-szmacianki są zawsze niepowtarzalne, sama kiedys też podobne szyłam.
    Pamiętaj też, zawsze słuchaj męża :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Mąż ma całkowitą rację. Śmieszne przytulanki.:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ładnie wyszły i bardzo pomysłowe te szeleszczące skrzydełka:) Nie przejmuj się błędami. Ja sie przekonałam na moich bratankach, że te pluszaki które mi sie wydają brzydkie dzieciom się bardzo podbają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak nie pomyślałam, a coś w tym jest :))

      Usuń
  31. Człowiek nie jest maszyną i czasem coś wyjdzie inaczej niż byśmy chciały i właśnie w tym jest urok, bo nie ma dwóch takich samych rzeczy. Masz bardzo mądrego męża, a twoje przytulanki są śliczne :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajniutkie misiaczki :) Zwłaszcza sowa :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wiesz co muszę coś przyznać :) Jakiś czas temu znalazła twój blog, całkiem przez przypadek. ale muszę przyznać że to co tworzysz nie jest w ogóle przypadkowe. Ty po prostu jesteś artystkom. Naprawdę wielki podziw dla ciebie o twoich rączek. Bardzo zdolnych rączek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie w moich skromnych progach i dziękuję za miły komentarz :)

      Usuń
  34. Super sowa :) Mąż ma rację w 100 %

    OdpowiedzUsuń
  35. Sowa jest suuuper!
    Pozdrawiam freesie

    OdpowiedzUsuń
  36. Gosiu przytulanki wyszły pięknie,to że były jakieś wpadki to przecież się zdarza,rękodzieło to rękodzieło.
    Dominiś będzie miał wspaniałe zabawki i niepowtarzalne.
    Jesteś naj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję powoli mnie prostujecie :))

      Usuń
  37. Tez chciałabym tak umieć!
    Pomysłowe i jakże pracochłonne zabawki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) je nie umiem ale jakoś wychodzi :)

      Usuń
  38. Mężuś jak najbardziej ma rację ! Maskotki są bardzo przytulaśne :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zabawki są super a to, że gdzieś tam się nie zeszło tak jak trzeba to nie szkodzi:) ważne, że to jest ręczna robota i dzięki temu ma dusze. Idealne można nabyć w sklepie wykonane maszynowo na masową skalę. A przecież nie o to chodzi. Twoje zabawki, Gosiu zawsze są śliczne i mąż ma rację.

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetne słodziaki :) Jak dla mnie są idealne.

    OdpowiedzUsuń
  41. Przytulaki super'owe :D Gosiu " gaduło " mała
    zapraszam po wyróżnienie do mnie ;))) pozdrówki ślę ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. A przepraszam baaaaardzo jakie błędy? I że niby uszyłaś je pierwszy raz?? No nie wierzę są idealnie cudowne :)))))))))))))))) Zdolniacha z Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  43. świetne przytulaski :) jakie błędy?! tak miało być! ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Witam , trafiłam na Twojego bloga przypadkiem i przyznaję że robisz cudowne dzieła :):) ja dopiero zaczynam i z chciałam zapytać o książkę widoczną na jednym ze zdjęć pod postem....:) gdzie można ją kupić bo tak szukam szukam i znaleźć nie mogę :/ Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony komentarz :))

Pamiętaj że komentarze służą do wyrażania opinii, nie służą do reklamowania własnych stron. Każdy komentarz z linkiem będę traktować jako spam.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...